facebook

Zbierałam się do zrobienia tego sera już jakiś czas, bo jest bardzo prosty do zrobienia, musiałam tylko podjechać na rynek po wiejskie mleko i zamówić podpuszczkę na internecie. Wszystko to zrobiłam i wzięłam się za robotę. Ser wyszedł pyszny, słonawy, z dodatkiem czarnuszki. Zaznaczę, że pierwszy raz (ten na zdjęciu właśnie) zrobiłam z mleka kupionego od kobiety ze wsi na targu (3,50 za 1,5 l), a kolejny raz z mleka sklepowego pasteryzowanego w niskiej temperaturze. No niestety – jak ten pierwszy wyszedł super, tak ten drugi nie… Całkiem inna konsystencja, coś jak feta, kuchy, bez oczek. A pierwszy był elastyczny, giętki i z dziurkami. No więc mleczko prosto od krowy i tyle! A! I do wyboru jest podpuszczka cielęca i mikrobiologiczna. Ja oszczędziłam cielaczka.

ser_korycinski_gotowe1

Na ser widoczny na zdjeciu potrzebujemy:

3 l mleka wiejskiego świeżego (nie pasteryzowanego i nie homogenizowanego czy UHT)  /  ok. 100 ml kefiru z naturalnymi bakteriami (a nie z mlekiem w proszku – czytajcie etykiety!)  /  na czubku łyżeczki podpuszczki  /  ew. 1 łyżeczka przypraw do wyboru: suszonej papryki, nasion czarnuszki, suszonego czosnku, ziół prowansalskich lub innej wedle uznania  /   solanka: 100 g soli kamiennej niejodowanej i 700-800 ml wody)

Mleko podgrzać do temperatury 38-40 stopni. Dodać rozpuszczoną w 50 ml wody podpuszczkę, kefir i wymieszać dokładnie przez 1 minutę. Garnek przykryć pokrywką i poczekać, aż utworzy się skrzep i całe mleko osiągnie konsystencję galaretki. Po około 30 minutach pociąć skrzep nożem w garnku na małe kawałki, maksymalnie 1×1 cm. Odczekać około 30 minut do czasu, aż serwatka się oddzieli. Sito wyłożyć muślinem lub pieluchą bawełnianą i przenieść maślankę z serem (małym garnkiem z uszkiem) do sita. Cały proces przenoszenia będzie trwał kilka minut, bowiem maślanka musi odciec tak, aby skrzep mógł wypełnić sito. Ser będzie tężał w sicie i odciekał około 20 godzin. Po pierwszej godzinie wyjąć jeszcze miękki ser z sita delikatnie na rękę, zdjąć pieluchę i przełożyć go do góry nogami. Ponownie włożyć do sita, ale tak, aby odciśnięta faktura sita była na górze. Ser koryciński trzeba odwracać, co 2 godziny, aby uzyskać charakterystyczny kształt, odciekł odpowiednio i osiągnął twardą konsystencję. W tym czasie w serze za sprawą bakterii kefirowych powstaną dziurki.
Po upływie 20-24 godzin z soli i wody przygotować solankę. Włożyć do niej ser i obracać co godzinę. Po 4-5 godzinach wyjąć i można już jeść.

ser_korycinski_gotowe2

Robiłam na podstawie przepisu Olgi Smile.

Categories: Domowy wyrób, Podlasie

Leave a Reply



osiem + = 16