facebook

W tym roku moja 2-letnia aronia obrodziła kilogramem owoców! Nie wiem czy to dużo czy mało, mi wystarczyło. Nie miałam za bardzo pomysłu co z nią zrobić, wybrałam więc nalewkę. Jest to moja druga w życiu nalewka (pierwszą robiłam w tamtym roku z płatków róży, była przepyszna, niestety zdjęć nie mam więc i nie ma jej na blogu, a szkoda…). Zachęcam więc do zrobienia własnej aroniówki. Nawet jak się nie ma swojej aronii to widziałam u mnie na rynku 1 kg za 5 zł.

  aroniowka_gotowe1

1 kg aronii  100 liści wiśni  /  1 l wody  /  70 dag cukru  /  1 cytryna  /  500ml wódki  /  500ml spirytusu - ja dałam tylko wódkę

Aronię umyć, odsączyć i włożyć do garnka, dodać umyte liście wiśni, całość zalać wodą i zacząć podgrzewać – gotować całość, aż liście wiśni zmiękną, a aronia się rozgotuje – co jakiś czas rozgniatać owoce. Gorącą masę wylać na durszlak lub sitko umieszczone na drugim garnku, dobrze odcisnąć pulpę z owoców – pulpę wyrzucić (np. do kompostu), przez to samo sito wycisnąć sok z cytryny, sito zdjąć, a do garnka z płynem wsypać cukier, podgrzewać całość, mieszając, aż cukier się rozpuści, a płyn zacznie wrzeć, odstawić do wystudzenia. Zimny płyn wymieszać z alkoholem i rozlać do butelek. Dobrze zamknąć, odstawić do leżakowania na co najmniej 3 miesiące.

aroniowka_gotowe2

Źródło: Domi w kuchni

Categories: Domowy wyrób, zimne

One Response so far.

  1. Bożena Ch. pisze:

    Robie co roku od kilku juz lat, aronia musi byc zamrozona a dopiero po rozmrozeniu mozna robic nalewke przez mrozenie traci cierpkosc.

Leave a Reply



7 × = czterdzieści dziewięć