facebook

Jak część z Was wie, pochodzę i mieszkam na Podkarpaciu (pochodzę z okolic Pilzna, a mieszkam teraz w Rzeszowie). Jeśli chodzi o potrawy kuchni tego regionu to z najbardziej charakterystycznych i bardzo mi bliskich są proziaki (nazywane też prąziaki). Są to mączne placki na sodzie, pieczone na blasze pieca kaflowego, a nazwa ich pochodzi od prozy czyli sody. Kiedy byłam młodsza,  jeździłam często rowerem do mojej babci (mieszkała ok 5-7 km od nas), czasem na dzień, czasem na wakacje. Mieszkała ona w starym, drewnianym domku i miała stary piec (tzw. kuchnię) z blachą. I ja zawsze marudziłam, żeby mi zrobiła proziaki. Bo choć mama nam też je robiła, to proziaki pieczone na blasze starej kuchni, a na patelni to niebo a ziemia. Uwielbiałam je. W domu, jak już wspomniała, mama robiła je, ale na suchej, nienatłuszczonej patelni. Też były super, ale jednak brakowało im tego czegoś.

I chociaż wakacje spędzone u babci w drewnianym domu, bez umywalki, bez toalety, bez łazienki, no może nie prawdziwe wakacje, nie żadne Włochy czy Hiszpania czy Holandia (w której się zakochałam tego roku),ale miały swój urok. I z sentymentem do nich wracam… I liczę, że jeszcze kiedyś, gdzieś zjem takie babcine proziaki…

  proziaki_gotowe1

1/2 kg mąki  1 łyżka cukru  /  1 łyżeczka sody  /  1 jajko  /  ok. 1 szkl kwaśnego mleka  /  szczypta soli

Wymieszać wszystkie składniki dolewając stopniowo kwaśne mleko. Ciasto nie może być twarde, tylko bardzo elastyczne. I teraz albo ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm i wykrawać kwadraty (mama tak robiła), albo urywać kawałki ciasta i rękami rozpłaszczać placki na grubość około 1 cm (tak robiła babcia). Smażyć na suchej patelni, na średnim ogniu z obu stron. A najlepsze są te z blachy kuchennej. Proziaki smarowaliśmy masłem (wiejskim, a jakże!) i piliśmy do tego zimne mleko (oczywiście też od naszej krówki). Spróbujcie! :)

proziaki_gotowe2

Dziedzictwo kulinarne jest istotnym elementem budowy marki turystycznej państw i regionu.  Przy wyborze celu podróży, dobra i oryginalna kuchnia często staje się decydującym argumentem. Do naszego regionu podkarpackiego nie ściągniemy turystów wyrafinowaną kuchnią francuską czy włoską. Możemy zachęcić turystów do skosztowania tradycyjnych prostych potraw spożywanych w klimatycznych gospodach, karczmach, zajazdach, gościńcach czy szynkach.

Region podkarpacki słynie z posiłków o bardzo oryginalnych nazwach, za którymi kryją się całkiem proste dania; hreczanyki (kotlety z kaszy zmieszanej z mięsem mielonym), knysze (smażone na głębokim tłuszczu pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem), kugiel (babka ze startych ziemniaków przekładana nadzieniem z kiszonej kapusty), krężałki, hałuszki, proziaki. Te lokalne specjały można zamówić w niektórych gastronomiach na obszarze Bieszczadów i Beskidu Niskiego. A lato to dobry czas na takie podróże, bo i klimat przyjemny i widoki wspaniałe.

Categories: Bułki, Podkarpacie

One Response so far.

  1. Kamila pisze:

    Również pochodzę z podkarpacia i smak proziaków znam również dzięki mojej babci. W proziakach jestem zakochana, a tak dawno ich nie jadłam :/ Czas zrobić :)

Leave a Reply



dziewięć − 5 =