facebook

Czulent – bez niego nie byłoby kuchni żydowskiej. To taka zupa-niezupa, podawana co prawda w głębokim talerzu, ale jakby inna niż wszystkie. Jest to wolno gotowane (lub długo dochodzące w piecu) mięsne danie jednogarnkowe podawane w sobotę. W szabat nie wolno gotować na ogniu, czulent przygotowuje się przed jego rozpoczęciem, a następnie pozostawia w rozgrzanym piecu, aby dogotował się przez noc i był gotowy na sobotni obiad. Ten wolno gotowany gulasz z mięsa, z fasolą (najczęściej ciecierzycą), cebulą, kaszą jęczmienną i jaglaną i wszelkimi innymi dodatkami oczywiście można też robić na kuchence na malutkim ogniu i kilka godzin. Po prostu „nastawia się go” i zapomina o nim na cały dzień. Danie bardzo, bardzo dobre! Z tej porcji jedliśmy 3 dni (2 os) i jeszcze po porcji zamroziłam:)

 

czulent_gotowe1

2 szklanki fasoli jaś  /  2/3 szklanki kaszy perłowej, jaglanej lub pęczaku  /  400 g ziemniaków   /  1 kg wołowiny (u mnie wieprzowina)  /  1-2 marchewki  /  2-3 cebule  /  3-4 łyżki tłuszczu (najlepiej smalcu)  /  główka czosnku  /  łyżeczka słodkiej sproszkowanej papryki  /  po 1/2 łyżeczki tymianku i kminku  /  1/4 łyżeczki zmielonego pieprzu  po szczypcie imbiru i gałki muszkatołowej   ziele angielskie  liść laurowy  /  3-4 szklanki bulionu lub wody  /  sól

Fasolę zalewamy sporą ilością wrzątku. W tym czasie płuczemy na sitku kaszę i obieramy ziemniaki i marchew. Kroimy je w plastry, mięso na kawałki, a cebulę w piórka. Składniki przekładamy do osobnych misek. Rozgrzewamy tłuszcz i obsmażamy mięso, następnie na tym tłuszczu po mięsie smażymy cebulę, przekładamy je do opróżnionych misek. Odcedzamy fasolę.
W garnku układamy warstwę cebuli, mięsa, fasoli, kaszy, marchewki i ziemniaków. Warstwę cebuli lekko solimy, a pozostałe posypujemy także posiekanym czosnkiem i oprószamy ziołami, pieprzem, papryką, imbirem i odrobiną gałki muszkatołowej. W środek potrawy wtykamy liść laurowy i 1-2 ziarna ziela angielskiego.
Wlewamy gorący bulion lub wodę, tak aby sięgał 3 cm ponad powierzchnię potrawy. Podgrzewamy. Gdy płyn zacznie wrzeć, zmniejszamy płomień, przykrywamy garnek i dusimy szczelnie przykrytą potrawę 2-4 godziny na jak najmniejszym ogniu, uzupełniając co jakiś czas płyn, a potem zawinąć garnek w koc i zostawić przynajmniej na godzinę. W trakcie gotowania kontrolować czy płyn nie wyparował. Polecam szczelne „przykrycie” folią aluminiową – tylko, żeby nie dotykała ona potrawy – wtedy płyn nie wyparuje.

czulent_gotowe2

Źródło: Palce lizać

Leave a Reply



dziewięć − 7 =