facebook

W miesiącu wrześniu Wydawnictwo Publicat wydało dwie nowości książkowe z serii kulinarno-zdrowotnej. Pierwsza z nich to Kuchnia dla serca. Zdrowie z roślin autorstwa Violetty Domaradzkiej i Roberta Zakrzewskiego. Druga – Polski przewodnik paleo, który wspólnie napisały Iwona Wierzbicka i Katarzyna Karus-Wysocka.

1

Zacznę od krótkiego opisu Kuchni dla serca. Książkę napisała para biegaczy, i w dodatku wegan. Książka napisana jest wspólnie z zespołem naukowców z dziedziny medycyny. Autorzy chcą pokazać każdemu Polakowi, jaki wpływ ma dieta na zdrowie, zalety diety roślinnej, jak sami siebie odżywianiem doprowadzamy do tak popularnych chorób cywilizacyjnych. A wszystko to zaczęło się od ich wyjazdu na Kretę, gdzie ludzie odżywiają się tym co sami wyhodują, i dzięki temu ich zdrowie jest znakomite.

8

Połowa książki to tzw. teoria pisana przez lekarzy na takie tematy jak: ruch, jedzenie, miażdżyca, używki, żywność funkcjonalna, jak zmienić nawyki na lepsze.

Druga część to już przepisy autorstwa Violetty i Roberta. Jak w tytule – są to przepisy roślinne, począwszy od odżywczych koktajli, pożywnych śniadań, po rozgrzewające zupy, dania główne i desery. Poniżej spis treści przepisów:

9

Co do zdjęć – widać, że autorzy nie zajmują się tym na co dzień. Zdjęcia są proste, może nawet niektóre mało atrakcyjne. A odnoście potraw -  mnie niewiele z nich zachęciło do zrobienia. Nie jest to dieta dla mnie, chociaż nie jestem wielkim mięsożercom:)

10

11

13

Co mi się nie spodobało w książce – to temat miażdżycy i cholesterolu. Trochę inne mam zdanie na ten temat – cholesterol nie jest przyczyną miażdżycy. Tłuszcze nasycone też wcale nie są takie złe. A przepis na naleśniki bez cholesterolu już całkiem mnie osłabił… Nie jest to blog o zdrowiu, więc tylko napiszę, że cholesterol jest nam bardzo potrzebny i żadna norma poniżej 200 czy 180 nie istnieje! I temat statyn do zbijania cholesterolu… kolejna porażka. No ale jak książki była pisana przy współpracy z pewnym koncernem farmaceutycznym to nie ma się co dziwić…

Polski przewodnik paelo to książka, która jest mi zdecydowanie bliższa. Bo oparta jest na białkach i tłuszczach, głównie zwierzęcych. Tak jak wcześniej podkreśliłam, nie jestem jakimś wielkim mięsożercom, ale sama idea tej diety jest mi bliska w teorii. I tak się składa, że panią Iwonę Wierzbicką miałam już okazję słuchać (wykłady w Internecie) oraz poczytać jej stronę Ajwendieta.

Pierwsza część książki, podobnie jak poprzedniej, to teoria o diecie paleo. Zacytuję tu słowa autorki Iwony Wierzbickiej:

„Dieta paleo to odpowiedź na coraz bardziej zmodyfikowaną żywność i zanieczyszczone środowisko. Nie chodzi w niej bynajmniej o jedzenie mamuta, polowanie i spanie w szałasie, lecz o względny powrót do naturalności, na tyle, na ile to jest możliwe. Kiedy potrzebuję więcej węglowodanów, sięgam po ziemniaki, bataty, owoce, miód. Nie liczę kalorii, nie liczę makroskładników, każdego dnia moje ciało mi podpowiada, czego potrzebuje”.

2

Jest to bardzo mądra i przydatna wiedza, dla tych co chcą zdrowo żyć, a niekoniecznie im się ta dieta podoba. Mi przynajmniej niektóre przepisy nie przypadły do gustu (jak np. grasica, serca czy ozorki), to jednak część 1 uważam za bardzo dobrą.

Przepisy są tu w przeciwieństwie do poprzedniej książki oparte bardziej na produktach zwierzęcych, jest tu tłuszcz nasycony (smalec, olej kokosowy) i jajka co nie było zalecane w pierwszej:)

3

Zdjęcia do przepisów są bardzo ładne i apetyczne. Może i przez to, że robiła je blogerkaKasia (Cook it Lean), druga współautorka.

5

6

7

Także podsumowując – Wydawnictwo Publicat wyszło naprzeciw oczekiwaniom zarówno zwolennikom diety roślinnej jak i mięsnej. Co komu jest bliższe – czy smalec, jajka i mięso, czy – koktajle roślinne, naleśniki bez cholesterolu i inne wegańskie dania. Można jak ja pogodzić obie rzeczy – tzn.pić warzywne koktajle, używać smalcu, parę dni w tyg obiady bezmięsne, codziennie jajko i będzie równowaga :)

Categories: Recenzje książek

Leave a Reply



5 × = piętnaście