facebook

Testowałam je pierwszy raz w tamtym roku latem. Pamiętam – były dodatkiem do grilla (oczywiście nie na grilla :) ). Bardzo wszystkim smakowały. Są proste – bez nadzienia, ale za to z bakaliami. Przepraszam za jakość zdjęcia, ale było robione zanim jeszcze zaczęłam prowadzić bloga..

 

250 g mąki  80 g rodzynek  /  20 g skórki pomarańczowej   /  jabłko  /  jajko  /  skórka otarta z cytryny  /  15 g drożdży  szczypta soli  /  szklanka mleka  /  olej do głębokiego smażenia

Z mąki i drożdży rozpuszczonych w ciepłym mleku, jajka i soli wyrobić ciasto, dodając utarte jabłko bez skórki, rodzynki, skórkę cytrynową oraz drobno pokrajaną skórkę pomarańczową.  Pozostawić na 1 godz. przykryte ściereczką, aby wyrosło. W głębokim naczyniu rozgrzać olej, gdy będzie gorący zanurzyć w nim dwie łyżki i jedną nabierać ciasto, a drugą ściągnąć je do wrzącego oleju. Nie smażyć jednocześnie zbyt dużo pączków. Obracać ostrożnie, aby się smażyły równomiernie. Wyjmować łyżką cedzakową i podawać posypane cukrem pudrem.

Leave a Reply



trzy + 8 =