facebook

Kluski na parze, pampuchy to wielkopolskie kluski drożdżowe gotowane na parze. Nazwa ich pochodzi od niemieckiego słowa Pfannkuchen – smażony w panwi (brytfannie). Pampuchy to moje danie z dzieciństwa. Głównie na słodko nadziewane marmoladą, z wierzchu polane masełkiem i posypane cukrem. Ale robi się też na słono, tzn. nie nadziewa tylko polewa np. gulaszem czy sosem pieczarkowym.

 

20130419_144019

1/2 kg mąki  /  30 g drożdży  /  1-1,5 szklanki mleka ciepłego  /  2 jajka  /  20 g oleju  /  szczypta soli  /  1 łyżka cukru  /  ew. marmolada jako nadzienie

Przygotowujemy zaczyn: drożdże mieszamy z częścią mąki, mleka i cukrem, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. Gdy wyrosną, dodajemy resztę mąki, mleka oraz jajka i szczyptę soli. Dokładnie wyrabiamy, aż ciasto będzie lśniące. Do ciasta wlewamy olej i jeszcze kilka minut wyrabiamy, potem przykrywamy i odstawiamy. Kiedy ciasto wyrośnie, wykładamy je na stolnicę oprószoną mąką, rozwałkowujemy na grubość ok. 1 cm, kroimy w kwadraty. Na środek każdego kładziemy kawałek marmolady (lub owoce), zlepiamy formując pączki.

Garnek z wrzącą wodą obwiązujemy ściśle gazą (ja mam taką siateczkową pokrywkę ochronną), luźno układamy pampuchy w odstępach ok. 2 cm. Przykrywamy je garnkiem i gotujemy na parze ok. 12 min.

Podajemy polane śmietanką, masłem. sokiem owocowym, przecierem owocowym lub do potraw mięsnych.

One Response so far.

  1. Ania pisze:

    Witam,

    w Wielkopolsce nikt nie nazywa klusek na parze pampuchami tylko pyzami ;)
    Wiem, że w innych rejonach pyzy to kluski nadziewane, ale u nas to są właśnie kluski na parze. Ewentualnie kluski z luńta ;)

    Pozdrawiam :)

Leave a Reply



2 + = cztery