facebook

Uwielbiam makowce. Szczególnie tę wilgotną masę makową pełną bakalii. I za każdym razem robię inny :) Ten to takie moje wspomnienie z dzieciństwa… Ciasto cytrynowe, w środku pyszna masa makowa i na wierzchu lukier cytrynowy… Pyszności! Co mnie zniechęcało czasem do makowca to to, że trzeba mak mielić w maszynce tej do mięsa. W tym roku znalazłam inny sposób – suchy mak po prostu zmieliłam w młynku do kawy! I gotowe! Maszynka już nie była potrzebna!

 

nastrone1

Ciasto cytrynowe:
30 dag mąki
15 dag masła/margaryny
6 jaj
20 dag cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cytryna
Masa makowa:
400 g maku
400 ml mleka (ew. wody)
3-4 łyżki miodu
3 jaja
cukier waniliowy
150- 200 g cukru
olejek cytrynowy
2-3 łyżki rumu
bakalie: orzechy, rodzynki,
kandyzowana skórka pomarańczowa
Lukier cytrynowy:
0,5 szkl. cukru pudru
sok cytrynowy 

Masło z cukrem i żółtkami utrzeć. Stopniowo dodawać sok i skórkę otartą z cytryny oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodać pianę ubitą z białek, delikatnie wymieszać.

Mak można też sparzyć mlekiem, odstawić na chwilę, następnie zemleć w maszynce.

Mak zmielić w młynku (lub kupić już mak mielony), zalać mlekiem, dodać cukry, miód i bakalie. Zagotować do napęcznienia. Do letniej już masy dodać żółtka i pianę ubitą z białek, wymieszać delikatnie.

Połowę ciasta wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, na to wyłożyć masę makową i przykryć resztą ciasta. Piec w temp. 180 st. C ok. 40-50 min.  Po wystudzeniu polać lukrem.

Lukier: cukier puder rozdrobnić grzbietem łyżki stopniowo dodając sok z cytryny. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji polać ciasto. Zostawić do zastygnięcia.

nastrone2

Categories: Ciasta

3 Responses so far.

  1. Danuta pisze:

    Witam. W końcu znalazłam kogoś kto mieli suchy mak w młynku. Stąd moje pytanie czy ten sposób wpływa jakoś na smak maku, bo uprzednie zmielenie maku, a pozniej ugotowanie go zmielonego sądzę, że wypuszcza cały smak z ziren maku do wody. Czy lepiej może ze względu na smak najpierw ugotowac, a pozniej zmielic w maszynce do mielenia mięsa. Dziękuję z góry serdecznie za odpowiedz.

    • Kasia pisze:

      Moim zdaniem nic nie traci na smaku. Tymbardziej, że woda czy mleko którym zalewamy mak pozostaje juz jako składnik masy makowej. Jadłam makowce tradycyjnie mielone w maszynce do mięsa (w moim rodzinnym domu zawsze tak sie robiło) i nie widzę różnicy :) Polecam spróbować :) Mniej „zabawy” z takim jest.
      Pozdrawiam

  2. Danuta pisze:

    W takim razie to rozwiązuje mój problem zamiaru zakupu elektrycznej maszynki do mięsa :) do jakiego stopnia, a może ile sekund musi być taki mak mielony w maszynce do mielenia kawy? Do momentu kiedy mak całkowicie sklei się i przyklei do ścianek, a sam nożyć będzie kręcił się już bez mielenia?

Leave a Reply



6 − cztery =