facebook

Kiedyś taki domowy rosół był w każdą niedzielę na obiad… Teraz już rzadziej, jednak bardzo go lubię i gdy najdzie mnie ochota robię go nawet w tygodniu, najczęściej jednak jesienią i zimą. Dodam, że robię rosół (jak i resztępotraw) bez żadnych wspomagaczy w postaci vegety czy kostki rosołowej.

rosol_gotowe1

1 kurczak lub porcja rosołowa plus parę skrzydełek  wskazane po kawałku mięsa wieprzowego i wołowego  /  1 pęczek włoszczyzny  /  1 cebula  /  2 suszone grzyby  1 liść laurowy  /  6 ziaren czarnego pieprzu  /  2 ziarna ziela angielskiego  /  sól  pieprz  /  ew. lubczyk  /  zimą daję kawałek imbiru

Mięso umyć, podzielić na porcje, zalać w garnku 2,5 l zimnej wody, zagotować. Zmniejszyć ogień, gotować 20 min, dodać pokrojoną w kawałki włoszczyznę, grzyby, lubczyk oraz przyprawy. Cebulę obrać, opalić nad palnikiem (kiedyś się opalało na blasze pieca kaflowego), aż będzie ładnie pachniała, dodać do rosołu. Gotować ok. 1,5 godz na bardzo małym ogniu, aż mięso będzie miękkie. Doprawić. Z gotowego rosołu wyjąć marchewkę, pokroić na kawałeczki. Podawać z makaronem nitki, posypany natką pietruszki z kawałkami marchewki.

Z pozostałego mięsa proponuję zrobić potrawkę.

Categories: Zupy

One Response so far.

  1. Ela Dymart pisze:

    Rosół, czyli zupa zup.
    „Gwóźdź menu” śląskiego, ale nie tylko.
    Jadali rosół „starożytni”, zwłaszcza w czasie choroby, aby odzyskać utracone siły.
    Jadamy i my, ich następcy.
    Szczególnie w niedzielę, na przyjęciach, na uroczystościach domowych.
    Ale nie tylko.
    Co to za problem ugotować rosół np. na środę ???
    Ostatnio wysłuchałam słów znanego kucharza, który stwierdził, że ludzie coraz częściej posiłkują się kostkami rosołowymi, gdyż drób kupowany w sklepach nie ma smaku i aromatu.
    Dlatego właściwe wydaje mi się gotowanie rosołu z kilku mięs (jak powyżej.
    Mój rosół tak gotowałam i był pachnący.
    A mięso wykorzystałam do krokietów:)

Leave a Reply



dziewięć − = 6