facebook

Karminadle znane także pod nazwami karbinadle albo kardinadle to potrawa kuchni śląskiej, kotlety mielone przygotowywane tradycyjnie z mięsa wieprzowego. Właśnie ta wersja to tradycyjny karminadel górnośląski podawany razem z  puree ziemniaczanym, kaszą lub ryżem. Są to małe, najczęściej okrągłe i lekko spłaszczone kotleciki przygotowywane także z mielonego mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego, ale również szczególnie dawniej z mięsa króliczego, ponieważ na Górnym Śląsku powszechny był chów królików. Karminadle w przeszłości były daniem odświętnym, obecnie stały się daniem obiadowym podawanym w tygodniu. Pokrojone na plastry karminadle spożywane są również na zimno, jako obłożenie kanapek z chleba lub bułek. Czasem robione są z dodstkiem solonego śledzia, jak ja właśnie zrobiłam.

karminadle_gotowe1

1 cebula  /  masło  /  2-3 wymoczone w mleku solone śledzie  /  30 dag mielonego mięsa wieprzowego  1 bułka namoczona  /  1 szczypta majeranku lub tymianku  mąka lub bułka tarta  /  olej do smażenia  /  sól i pieprz

Siekamy cebulę i złocimy ją na maśle. Siekamy śledzie. Mięso mieszamy ze śledziami, namoczoną bułką, cebulą na gładką masę. Porządnie wyrabiamy. Doprawiamy. Formujemy małe kuleczki. Panierujemy w mące lub bułce tartej i smażymy na głębokim oleju. Zajadamy w towarzystwie kapusty zasmażanej.

Przepis Magdy Gessler z książki Smaczna Polska.

Categories: Śląsk

One Response so far.

  1. Ela Dymart pisze:

    Karminadle ? Klops ? Kotlet smażony ? Różne są nazwy na to danie, które kiedyś miało fatalną opinię i jako potrawa, i jako symbol czegoś nieudanego. Narodził się chyba pod „gwiazdą oszczędności”. I długo trwał mit, że to danie podatne na fałszerstwa. Dlatego do dziś jem tylko te, które są zrobione w domu z wiadomego mięsa, najlepiej przez siebie zmielonego !
    Karminadle wykonałam z połączenia mięsa wieprzowego i wołowego [nigdy nie jadłam ze śledziem. To doznanie kulinarne jest jeszcze przede mną :) ]. Doprawiłam majerankiem, bo to rodzinna tradycja, choć z tymiankiem już jadłam i nawet, nawet… W przepisie z bloga nie ma jajka. Ale mi naprawdę smakował ! I nie tylko mnie :)

Leave a Reply



3 − = jeden