facebook

Kupiłam sobie kiedyś amarantus ekspandowany i tak przeleżał ze dwa miesiące bo nie miałam na niego pomysłu. Natrafiłam jednak przypadkiem na ciastka z amarantusa i je zrobiłam. W składzie ciastka nie mają żadnego słodzidła, więc nie są słodkie. Ja dałam garść suszonej żurawiny to tym je trochę poratowałam, że były smaczne. Dlatego albo dajcie z łyżkę-dwie jakiegoś słodzidła, albo tej żurawiny trochę, bo ona słodka jest. Ciasteczka są zdrowe, bezglutenowe, także spokojnie można je wcinać.

amarantuski_gotowe1

2 szkl amarantusa ekspandowanego  / 2 jajka  /  garść rodzynek i/lub żurawiny  /  ew. troszkę innych bakalii  /  szczypta soli

Jajka w całości ubijamy ze szczyptą soli.Dodajemy amarantus,  żurawinę oraz resztę dodatków i wszystko razem mieszamy.Formujemy niewielkie ciasteczka o dowolnym kształcie i pieczemy około 10 minut w 180 stopniach. Jeśli ciasto będzie się kleić do rąk to można zmoczyć ręce wodą.

 amarantuski_gotowe2

4 Responses so far.

  1. Łukasz pisze:

    Bardzo fajne ciasteczka :)

  2. Ela Dymart pisze:

    Ten przepis mnie trochę zaskoczył. Bałam się, że ciasteczka się nie zlepią, a będą się rozpadać. Dołożyłam więc trochę mąki pszennej i szczyptę proszku do pieczenia.
    Nie dosładzałam, bo nie powinnam.
    Dodałam mieszankę bakalii.
    Wyszło OK. W sam raz do herbatki.

  3. Klopsik pisze:

    Ale fajne ciasteczka. Jutro zrobię takie, tyle że zamiast rodzynek, chcę dodać wiórki kokosowe i pokrojone suszone morele.

Leave a Reply



trzy + 8 =