facebook

Przeczytałam niedawno w bardzo fajnej książce co nieco o miso (w sumie to dowiedziałam się pierwszy raz o tym) no i zakupiłam je z tego wszystkiego :) Oto dlaczego:

Miso jest produktem niezwykle cennym i powszechnie stosowanym na Dalekim Wschodzie. Uzyskuje się je z długiej fermentacji ziarna sojowego z dodatkiem soli moeskiej oraz ryżu lub jęczmienia.  Miso zawiera wiele enzymów wspierających trawienie oraz cennych minerałów; magnez, wpań, fosfor, żelazo, miedź, potas, siarki. Jest także bogatym źródłem białka. Prosukt ten wspiera oczyszczanie organizmu ze szkodliwych prosuktów przemiany materii, szczególnie wówczas, gdy dieta zawiera nabiał czy mięso. Poprawia także krążenie, dodaje energii. Miso doskonale zastępuje sól, uwydatnia smak, podobnie jak pełne chemii maggi czy kostka rosołowa. Można codziennie dodawać je do zup, sosów, dań z warzyw, kasz. Ja dodaję miso do zup, sosów – 1 łyżeczka na garnek. Stosując w potrawach Miso należy pamiętać aby dodawać ją już po ugotowaniu potrawy a nigdy w trakcie.Gdyby dodana była w trakcie gotowania straciłaby bardzo na swoich właściwościach.

Przyznam, że jak zamówiłam sobie to miso, byłam bardzo ciekawa smaku i konsystencji. Jak się okazało – konsystecję ma hmmm, myślę do czego by tu porównać, do masła orzechowego…? Takie gęstsze i troszkę twardsze niż kremowe. A smak? Hmm, dobry :) Coś jak maga, mąż znowu mówi że jak toffi :)

miso
Źródło zdjecia

 

Jeśli więc chcecie zrezygnować (lub nie chcecie to zrezygnujcie tak czy inaczej) to polecam używanie miso zamiast właśnie kostek rosołowych czy magi. Jak już od 2 chyba lat zamiast magi używam sosu sojowego (jasnego). Jest zdrowy (podobnie jak miso, bo też jest z fermentowanej soji), niekoniecznie drogi (buteleczka 5-6 zł) i bez zbędnych dodatków (patrzeć żeby nie zawierał glutaminiamu monosodowego, bo są i takie!).

Zdrowia! :)

Categories: Ciekawostki kulinarne

Leave a Reply



3 × dwa =